Powered By Blogger

niedziela, 17 lipca 2011

Przypadek? Nie sądzę. :)

Hej! Tak wiem zapuściłam się z tym blogiem. Stwierdziłam,że tak jak w zeszłe wakacje,będę opisywać tu chwile warte zapamiętania. A dziś, znów byłam w totalnym szoku z racji tego,że kolejna obca osoba powiedziała mi,że będzie o mnie głośno,że daleko zajdę. To niesamowicie miłe, gdy obcy ludzie tak twierdzą. No więc wszystko zaczęło się od tego,że dziś miałam sesję zdjęciową. Szłyśmy z Samantą tam za bulwarami, i idziemy piaskiem sobie, między drzewami, korzeniami. Robimy zdjęcia a z daleka widać było pewnego mężczyznę, był w podeszłym wieku miał może na oko z pięćdziesiąt parę lat. Początkowo przestrzegł nas abyśmy nie wchodziły przypadkiem na konary drzew, znajdujących się w wodzie, bo ostatnio takie drzewo zatopiło się i odtąd niebezpiecznie jest kręcić się w tych miejscach. Odrzekłyśmy,że dobrze, dobrze. Dziękujemy za informację. Mężczyzna poszedł, my dalej zajmowałyśmy się sesją. Gdy wracałyśmy zobaczyłyśmy,że ten sam mężczyzna siedzi na piasku, przy ognisku. Był sam. W ręce miał białą kartkę, w kieszeni koszuli, długopis. Gdy nas zobaczył zapytał czy sesja się udała. Powiedziałyśmy,że dziękujemy, tak udała się jak najbardziej. Zapytał mnie, który jestem rocznik. Powiedziałam zgodnie z prawdą 95. Był w totalnym szoku, myślał,że studiuję haha. Powiedział mi także,że mam niesamowitą urodę,że mało jest tak przepięknych dziewczyn. Podziękowałam. Uznał mą urodę za egzotyczną. Naprawdę zrobiło mi się miło. Powiedział mi również,że bardzo dobrze wyglądam w okularach. Po czym uznał,że chce mnie widzieć za pół roku w telewizji,że wróży mi karierę,zajdę daleko, będzie o mnie głośno. Zaczął opowiadać o swoim życiu,że jego uczeń napisał książkę, o tematyce czarnego humoru. Niestety, uczeń zmarł a tajemniczy mężczyzna od czasu śmierci ucznia, nie umie już brać tej książki z humorem. On sam, też był pisarzem. Powiedział żebyśmy poczekały chwilę,że jestem taką osobą,której może dać pewną rzecz. Kiedy wrócił, trzymał w rękach książkę. Tą książkę,którą napisał jego świętej pamięci uczeń, powiedział,że to to taki prezent. Byłam naprawdę zaskoczona. No weźcie, Wy byście nie byli? Obcy człowiek powiedział mi tyle miłych słów i do tego podarował mi książkę. Napisaną przez jego ucznia...A książka nosi tytuł "Śmiej się na poważnie". W ciągu ostatnich miesięcy, ten człowiek był jednym z wielu obcych ludzi,którzy wróżyli mi karierę. Być może to dziwne, ale to mogą być jakiegoś rodzaju znaki, znaki,że warto stąpać twardo po ziemi i za wszelką cenę dążyć do celu nie poddając się. Naprawdę nadal nie mogę wyjść z podziwu, to wszystko jest takie filmowe! :)


17 Lipca, 2011.

3 komentarze:

  1. rzeczywiście, ciekawa i zadziwiająca sytuacja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hey! Jestem Evelynn i niedawno założyłam bloga dotyczącego mojej muzyki. Zapraszam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło usłyszeć takie słowa od zupełnie obcej osoby, dodaje to siły i wiary w nasze możliwości.
    Iście filmowe zdarzenie.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.